Powrót do PRL-u. Jakie elementy wystroju wnętrz z minionej epoki powracają?

162/203
Stare meble

Podejście do minionego ustroju, jakim był PRL jest różne, w zależności od tego, kto jakie ma z tym doświadczenie. Często się jednak spotyka ze stwierdzeniem, że: „Za PRL to było…” i pojawia się cała lista, tego co było lepsze niż obecnie. Teraz do tych czasów wraca się nie tylko przez wspomnienia, ale i takie elementy jak wystrój wnętrz. W jaki sposób wygląda aranżacja w stylu PRL?

Fenomen aranżacji PRL

Przez długi czas takie elementy aranżacji mieszkań znanych w czasach PRL jak choćby meblościanka, boazeria czy słynny półkotapczan były obiektem kpin i oznaką całkowitego braku gustu. Mimo to dziś wyraźnie widać powrót do starych dobrze znanych symboli tamtej epoki, choć w nieco innej, odświeżonej i zdecydowanie ładniejszej formie.

Powody tej renesansu są dwa. Z jednej strony funkcjonalność, która została doceniona i zachowała się do dziś – meble z lat 60. i 70. projektowano tak, aby maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń, co w dzisiejszych ciasnych mieszkaniach odzyskuje sens. Drugi powód to sentyment – czasy PRL minęły, chociaż nieraz z łezką w oku wiele osób wspomina jak to kiedyś było, jak się mieszkało i co się posiadało. Współczesne interpretacje tamtych rozwiązań łączą nostalgię z wymaganiami estetycznymi XXI wieku.

Meble w stylu PRL – hit czy kit?

Meblościanka – od wyśmiewanego mebla do designerskiego akcentu

Meblościanka nie jest tworem polskim, a amerykańskim. Nazywana była też segmentem i charakteryzowała się dużą praktycznością, ponieważ pozwalała na przechowywanie i gromadzenie przedmiotów przy jak najmniejszej powierzchni. W PRL była niezwykle popularna, z czasem zaczęto ją wykpiwać i stała się źródłem żartów.

Sam mebel nie należał do najładniejszych – najczęściej był kiepskiej jakości, z forniru i laminatu na wysoki połysk, w ograniczonej gamie kolorystycznej. Obecnie jednak przeszła dużą transformację i dziś segment meblowy jest zdecydowanie bardziej nowoczesny i elegancki, a producenci stawiają mocniejszy nacisk na design oraz jakość. Współczesne meblościanki oferują modularne rozwiązania, oryginalne egzemplarze z epoki można znaleźć w komisach, gdzie po renowacji stają się unikatowymi elementami wystroju.

Półkotapczan – praktyczne rozwiązanie dla małych przestrzeni

To samo dotyczy mitycznego już półkotapczanu, czyli segmentu z półką i szafkami oraz wciśniętym pomiędzy nie tapczanem. Najczęściej można było go spotkać w pokojach dzieci i młodzieży, ale długo nie cieszył się popularnością i szybko stał się oznaką braku wyczucia stylu.

Dziś to rozwiązanie także wraca, choć w innej, bardziej nowoczesnej i praktyczniejszej formie. Tapczan często jest też składany, dzięki czemu świetnie sprawdza się w niewielkich pomieszczeniach. Projektanci docenili pomysł zintegrowania funkcji spania i przechowywania w jednym meblu, eliminując tym samym problem zagospodarowania małych przestrzeni.

Fotel 366 – ikona polskiego designu

Podobnie sprawa ma się z popularnymi fotelami 366 autorstwa projektanta Józefa Chierowskiego. Na przestrzeni kilku ostatnich lat ponownie stały się hitem, choć tak jak inne tego typu meble, wróciły w odświeżonej, unowocześnionej formie. Dostępne są w szerokiej gamie tkanin i kolorów, od klasycznych welurów po nowoczesne materiały tapicerskie, co pozwala dopasować je do współczesnych aranżacji.

Boazeria – nowoczesność w stylu PRL

Boazerię mieli kiedyś praktycznie wszyscy. Po latach dosyć słusznie uznano, że jest to szczyt kiczu, a taka ilość drewna nagromadzona w jednej przestrzeni po prostu nie może wyglądać dobrze. Ciemne panele pokrywające ściany od podłogi do sufitu optycznie zmniejszały pomieszczenia i nadawały im przytłaczający charakter.

Jak więc dziś mogła ta moda powrócić do łask? Stało się tak głównie za sprawą innej popularnej aranżacji, czyli stylu skandynawskiego, który preferuje nie tylko jasne barwy, ale i surowe drewno, także na ścianach. Współczesne wykorzystanie drewna na ścianach różni się jednak zasadniczo od PRL-owskich rozwiązań – zamiast pokrywać całą powierzchnię, używa się go akcencyjnie, na jednej ścianie lub jej fragmencie.

Aby unowocześnić starą PRL-owską boazerię można ją więc pomalować właśnie na biało, co natychmiast rozjaśnia wnętrze i nadaje mu skandynawski charakter. Jeżeli jej nie posiadamy, dobrym pomysłem jest położenie paneli ściennych, albo wybranie tapety lub fototapety z wzorem drewna. Popularne stały się również panele dekoracyjne z odzyskanego drewna, które łączą ekologiczne podejście z estetyką vintage.

Dekoracje PRL – ceramika i kryształ

Polska ceramika – od konieczności do designerskiego wyboru

Polska ceramika była niezwykle popularna w czasach PRL, głównie dlatego, że nie było dostępu do żadnej innej. Meblościanki najczęściej były wypełnione właśnie ceramiką oraz kryształami, które miały się elegancko prezentować, co zazwyczaj wychodziło co najwyżej średnio, do tego było ich tyle, że ciężko było zachować porządek.

Dziś zarówno ceramika polskiego producenta, jak i kryształy znów są chętnie kupowane, co więcej są one chwalone także za granicą! Nadal można je dostać, choć już w nieco innej, bardziej nowoczesnej formie i z większą ilością wzorów do wyboru. Szczególnie cenione są wyroby z Bolesławca, Cmielowa czy Ćmielowa, które łączą tradycyjne techniki z współczesnymi trendami w aranżacji wnętrz.

Kubki barowe – kultowy element PRL-owskiej estetyki

Będąc jeszcze w temacie naczyń, prawdziwym hitem stają się popularne niegdyś kubki barowe, które spotkać można było w barach mlecznych czy stołówkach. Oryginalne kubki osiągają zawrotne ceny, ale i w sklepach oraz marketach ich nie brakuje. Charakterystyczny gruby szklany korpus i geometryczne wzory stały się synonimem PRL-owskiej estetyki i chętnie wykorzystywane są jako nostalgiczny akcent we współczesnych kuchniach.

Dywany i wykładziny podłogowe w stylu PRL

W czasach PRL wybór nie był zbyt duży, królowały przede wszystkim dywany w tureckie wzory, a także jeden typ wykładziny podłogowej, kiepskiej jakości i w maksymalnie kilku odmianach kolorystycznych. Charakterystyczne bordowo-brązowe wzory pokrywały podłogi w większości polskich mieszkań, a ich wszechobecność sprawiła, że bardzo szybko stały się symbolem kiczu.

Przez długi czas pozbywano się ich z mieszkań, preferując gładkie podłogi z paneli czy płytek. Teraz znów uległo to zmianie. Po pierwsze wybór dostępnych dywanów i wykładzin jest zdecydowanie większy, po drugie są one także o wiele lepszej jakości i coraz chętniej po nie sięgamy. Współczesne dywany inspirowane estetyką lat 60. i 70. oferują charakterystyczne geometryczne wzory, ale w odświeżonej palecie kolorów i z lepszych materiałów.

Dzięki nim podłogi są cieplejsze, a pomieszczenie zyskuje przytulności. Co więcej, dywany pełnią również funkcję akustyczną – tłumią hałas i poprawiają komfort akustyczny wnętrza, co w nowoczesnych mieszkaniach z otwartą przestrzenią ma niebagatelne znaczenie. Powrót do wykładzin dywanowych widoczny jest szczególnie w sypialniach i pokojach dziecięcych, gdzie ciepła, miękka powierzchnia pod stopami jest ceniona ponad chłodne panele czy płytki.

napisz komentarz...

Name

Email